|
Autor |
Wiadomość |
wujek czikit
Adept
Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 132 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Sob 17:14, 20 Sty 2007 |
 |
Matko jak ja dawno na tym forum nic nie pisałem...
Aż dziw bierze, ze nikt nie poruszył tematu opisywania (a jak poruszył to nie zauważyłem, -3.5 dioptii robi jednak swoje ). Toż opisywanie to obok odgrywania pierwszorzedna czynność na sesji RPG!
Temat jest po to by MG mogli podzielić się, ze zobą swoimi sposobami opisywania postaci, sytuacji, zdarzeń, miejsc... temat rzeka.
Przyznam się, że niekiedy mam taką blokadę na sesji... zwykle moja po 15 minutach, jak odpowiem co się działo. Ale do rzeczy - na codzień jestem osobą nader elokwentną, o bogatym aktywnym słowniku. Niestety, na sesji zdarza mi się, z niewiadomych przczyn, zapomniec przysłowiowego języka w gębie. A jako MG nie moge po prostu zamknąć się i nic Nie wiem co to jest... prostata jakaś czy co? Grzybica mózgu? Strach mysleć... I by troszkę sobie pomóc chcę poznać Wasze, drodzy Mistrzowie, "techniki" snucia opowieści.
Np. ile miejsca w opisie zostawiacie na domysły? Czy, zgodnie z radą PMP mówicie graczom dokładnie co czują, słyszą, widza ich postacie? Wolicie zwięzłe opisy, czy niemal poematy epickie a la Tolkien czy nasz swojski Żeromski (dygresja: ten był 'miszczu' - potrafił napisać kiążke O NICZYM i to taka którą da sie przeczytać! vide "Syzyfowe prace"). Stylizujecie mowę na, dajmy na to, staropolski? Albo pozwalacie sobie na sarkazm i ironię typową dla Pratchetta i Sapka?
Pytania można mnożyć - ogółem, Wasze doświadczenia i sposoby bajania
PZDR |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Kwiatek
Szalony Punk Rockowiec
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 495 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: ODPOWIEDŹ TO... 42
|
Wysłany:
Nie 12:25, 21 Sty 2007 |
 |
To ja taki wstęp wam opowiem do tego co później tu opiszę, gdyż niesamowicie kac mnie męczy, wczoraj mnie pobili i zabrali mi moją ulubioną bluzę Ironów... No nic... Ale nie o tym mowa.
Jeśli chodzi o to ile miejsca zostawiam na domysły to muszę się przyznać, że niewiele. Czym to jest spowodowane? Nie wiem, może tym, że lubię wiele gadać na sesjach.
Jeśli chodzi o mówienie graczą tego co słyszą to naturalnie, że to mówie, ale zdaje mi się, że każdy tak robi. Co czują? Mało z tego kożystam, wolę, by gracze sami kombinowali nad dobrym odgrywaniem swojej postaci.
No nic, ide leczyć kaca... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Azrael
Główny Zły (Admin)
Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 1142 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Wysokich Niebios
|
Wysłany:
Nie 20:38, 21 Sty 2007 |
 |
Wszystko zależy od sytuacji. Wchodząc po raz 100 do tego samego miasta nie będziesz go po raz 100 epicko opisywał, to chyba jasne. Podobnie wchodząc na wiejski obszar też nie warto przeciągać podobnych sobie opisów.
Warto za to dokładnie przytoczyć obraz ważnych lokacji i miejsc kluczowych dla rozwoju fabuły. Wtedy lubię skupić się na szczegółach (typu materiał, z którego zbudowane są mury, wiek budynków, to, czy są zadbane). BN są jeszcze ważniejsi. To, jak MG ich opisze, odzwierciedla późniejszy stosunek BG do nich. Jako MG musimy starać się opisami zachęcić, zniechęcić, rozbawić, zdenerwować i ogólnie zbudować stosunek BG do postaci naturalnych.
Lubię, jak gracze się krzywią, gdy BG poczują smród, wilgoć itp. Dlatego MG musi być wszystkimi zmysłami postaci. Zazwyczaj faworyzujemy wzrok i to chyba normalne, ale nie możemy zapominać o innych zmysłach.
Stylizacje na Sapkowskiego. To mój wielki mistrz i chciałbym umieć pisać jak on. Tolkien jest ok, ale wolę Wiedźmina. Jakoś mniej mnie znudził
Stylizacje mile widziane. Najczęściej biblijne (bo najprostsze) przy starożytnych tekstach, gwara na wsi, staropolsko-średniowieczno-szlachecki w miastach  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
hamnis
Pogromca
Dołączył: 13 Wrz 2006
Posty: 191 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z góry zielonej
|
Wysłany:
Nie 21:47, 21 Sty 2007 |
 |
PRzy opisach zwracam uwage najedno. By ważni npcetowie nie wyózniali sie spośród tych mniej ważnych. DLatego często opisuje przypadkowego człowieka, który sie napatoczył tak dokąłdnie jakby był ważny, Npceta ważnego czesto nie tak dokładnie. Opis zalezy od długości interakcji (spostrzegaja różne szczegóły im dłużej przebywają z daną osobą). Co prawda łatwo sie zapomnieć i rzucić cały opis prawie, ale na szczęście robi sie z tego żadkość (tj. żadk om isię to juz zdarza). Dzięki temu gracze poczuli kapkę realizmu, poza tym często rozwijają wątki nieznaczących npcetów sami tworząc misje poboczne wręcz (i trza improwizować). |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Arashi
Zawadiaka
Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 264 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany:
Pon 16:37, 01 Kwi 2013 |
 |
O, nie widziałem tego tematu wcześniej... A sam założyłem podobny ;P
Sapek mistrz - tu się zgadzam. Też lubię prowadzić dialogi monologami jak ja to nazywam - niby rozmowa, ale składająca się z długaśnych, pełnych dygresji przemów. Tolkiena uwielbiam za to z jaką precyzją i pieczołowitością stworzył swój świat - za to jego opisów szczerze nie cierpię. Są zbyt rozwlekłe. Raz próbowałem opisywać wszystko w ten sposób - w połowie wstępu rozbolała mnie głowa, a gardło wyschło tak, że do końca sesji chrypiałem
Osobiście lubię zostawić domysły graczom - sprawdzam w ten sposób ich spostrzegawczość i zdolności łączenia faktów. Mało tego, jako że wiedzą o tym, że wszystko opisuje w taki sposób, łatwo ich złapać na tzw. booby trapy ;P Wystarczy zawiesić głos w odpowiednim miejscu przy opisie czegoś bądź kogoś zupełnie nieistotnego i zaczynają drążyć na potęgę - fajne improwizacje często dzięki temu powstają. Mam wtedy poczucie, że nie tylko ja tworzę ten świat - i to jest fajne! Zarówno gracze jak i ja jesteśmy usatysfakcjonowani.
Co do samych opisów - krótkie, lecz treściwe i w miarę możliwości barwne. Niektórych moich graczy ośmieliło to do podobnego stylu. Powoli znikają na moich sesjach hasła typu 'Mój łotrzyk atakuje sztyletem, +2 do trafienia bo flanka i ukradek'. Zamiast tego coraz częściej słyszę 'Zakradam się do niego od tyłu, gdy skupia swoją uwagę na moim towarzyszu, a następnie wbijam mu sztylet w nerki'. Kto powiedział, że tylko MG ma się wysilać przy opisach? Powyższy przykład ukazuje jak ładnie gracz może przedstawić swoją czynność w sposób estetyczny i barwny, ukazując przy tym aspekty mechaniczne akcji, bez użycia choćby jednego określenia czysto mechanicznego. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
|
|
|